bestia.com.plbestia.com.plbestia.com.plbestia.com.pl

Książka

                                                                                   
Od tysiącleci żywi wysilają wyobraźnię, aby samym sobie przedstawić śmierć. W średniowieczu i czasach późniejszych w każdym z kościołów wisiał obraz, który miał stanowić przestrogę. W zgodnym korowodzie postępowały obok siebie przyodziane według wymogów swego stanu postacie: panicz i pachołek, król i żołnierz, wielmoża i żebrak, dama i służąca. Nawet najuboższe z ludzkich szat jaśniały bogactwem kolorów wobec towarzyszącej im najbardziej szarej nagości. Kompletnej nagości, bo obdartej nawet ze skóry. Każda bowiem z osób ściskała w dłoni piszczel bladego kościotrupa. Kostucha na znak równości wobec niej całego ludzkiego rodzaju – wszystkim błyskała w oczy ostrzem swej kosy. Tyle treść malowidła. A co dzieje się po śmierci i tym, co po niej jest, mogą powiedzieć osoby najbardziej kompetentne w naszych czasach, a więc ci, którzy ją przeżyli.
 

Tym razem książka "Bestia" według Marka Kubskiego
jest symptomem apokaliptycznej degradacji 
i rozpadu naszej cywilizacji.



Dla Czytelnika

Bestia

Autor: Marek Kubski.

Stron: 256.
Format: 145x205 mm.
ISBN: 978-83-7856-278-8.
Oprawa: Miękka.
Wydawca: Wydawnictwo Poligraf
Cena: 41 zł   

 
Marek, główny bohater książki, przyjeżdża do Australii w poszukiwaniu pracy. Emigrant z Polski mieszka u siostry swojego ojca, ciotki Teresy. Poczciwy, zdesperowany mężczyzna ze słabą znajomością języka angielskiego postanawia od rana szukać pracy. Ranek jednak okazuje się być mocno zadziwiający, a nawet zatrważający. Przed oczyma przewijają się jemu obrazy z dzieciństwa. Przerażony nagle widzi dziwną, świetlistą postać, a chwilę potem czarną rękę, która stara się wyrwać przestraszonego mężczyznę. 

Siódmy dzień na obczyźnie nie jest tym szczęśliwym, a miejscowość Alice Springs wnosi w życie Marka same kłopoty. 

Barwny, plastyczny język oraz opisywane emocje wciągają czytelnika do tego stopnia, że czuje się on uczestnikiem akcji rozgrywających się na kartkach książki. 

Autor przedstawia zdesperowanego mężczyznę, który musi wykonać plan do którego zostaje wcześniej zmuszony. Pojawiają się osoby, przeszkadzające w owych działaniach czy też inne dopingujące mężczyznę duchowe postacie. Zaskakująca wiedza jest pomieszana z okrucieństwem i bezwzględnością.  

Groza, niepewność, tajemniczość jest połączona z nauką, humorem i namiętnością.  
. 


Inni o książce

Rozwiązanie konkursu 1 kwietnia 2015 roku


Wydaje mi się, że tutaj właśnie tkwią głębsze korzenie opozycji przeciwko koncepcji, która daje się uzasadnić względami logicznymi, a mianowicie świadomość, że Bestia Marka Kubskiego może być prawdą! Jeden tylko przykład wystarczy, aby to zilustrować, że człowiek jest szczytem, że jest "ukoronowaniem"  stworzenia. Jedno jest pewne, to nie my możemy być kresem i celem, lecz nasza zraniona duma...



Mamy tu do czynienia z pierwszym przykładem " Bestii" książki Marka Kubskiego . Otwiera ona zupełnie nową drogę interpretacji. Dawne epoki próbowały ujmować tajemnicę stworzenia ,zaświatów i własnej przemijającej egzystencji jako rzecz oczywistą za pomocą języka i obrazów i będących wyrazem własnego odczucia .Tak można mniej więcej to ująć... ,ze konsekwentny pozytywizm zmusza do przemilczenia prawd bohatera książki.....



Bestia jest intelektualną prowokacją i zaproszeniem do nowego spojrzenia na stare schematy oraz próbą zainicjowania nowej fazy dyskusji nad możliwością jednej spójnej wizji świata. Czytelnik po lekturze odczuje niedosyt i chce dowiedzieć się jakie stanowisko zajmują filozofowie i teologowie.
Książek wartościowych jest wiele, dla mnie jednak takową jest Bestia, której autorem jest Marek Kubski. Głównym bohaterem książki jest człowiek, który dostał się w ręce losu i koniecznie musi znaleźć wyjście ze skomplikowanej sytuacji. Jak się okazuje morderstwo nie jest wcale trudne, dlatego Marek aby zatrzymać życie, musi zajrzeć w głąb siebie i zrozumieć obecny stan. Dookoła pełno niespodzianek i dziwnych zdarzeń. Niechciana wycieczka, długi marsz i spotkania z mało przychylnymi ludźmi powodują, że człowiek staje się mocno zastraszony lecz mimo wszystko zawsze trzeźwo myślący. Przed nim jednak rozwiązanie zagadki pewnego szaleńca, który realizuje plan przy pomocy? Nie zdradzę wszystkiego, ponieważ warto przejść kolejne etapy książki. Za zbrodnie zwykle jest kara. Czy tytułowa Bestia poniesie takową? Polecam książkę w której pełno przepięknych porównań oraz wyjątkowych, pobudzających wyobraźnie opisów.




"Bestia" Marka Kubskiego, zwraca uwagę czytelnika na to, że to nie obce cywilizacje, czy uderzenie asteroidy jest największym zagrożeniem dla ludzkości i planety Ziemi, ale ciemna strona ludzkiej psychiki, która często prowadzi do tragicznych następstw......



Renesansowa skala uzdolnien i fascynacji wiedenskiego "da Vinci" powoduje ,ze M Kubski wypowiada sie nie tylko poprzez muzyke i malarstwo,ale próbuje sil na obszarze publicystyki i literatury.
W twórczosci literackiej posluguje sie technika poszerzonego scenariusza filmowego,jak chociazby A. McLean.Pisze tez refleksyjne felietony,w ktorych wyraza swoja postawe wobec najwazniejszych moralnych i politycznych problemów wsólczesnosci. Literatura Kubskiego to tradycyjna kreska i perspektywa .Bestia jest wedlug autora symptomem degradacji i rozpadu naszej cywilizacji. Gratuluje kontrastu dla czytelników...




Fani Marka Kubskiego doskonale wiedzą, że jego twórczość szokuje, pobudza do refleksji oraz do przemyśleń. Podejmuje on zwykle tematy trudne lecz zawsze teraźniejsze i prawdziwe. Australia to miejsce przyjazne ludziom, jednak w jej podziemiach główny bohater sprawnie przechodzi do absurdu sytuacji. Romans, który prowadzi z aniołem ułatwia jemu zrozumienie zachodzących wokół niego zmian. Musi toczyć batalię a nadzieja od losu wcale nie jest oczywista. Czytelnik ma szansę zgłębić tajemnice nadnaturalnego umysłu jednego z bohaterów, który pragnie być na dachu świata. Nazywa on rzeczy po imieniu i nie oszczędza słuchacza, który musi być jego kolejnym doświadczeniem. Bieg zdarzeń zaskakuje lecz dąży do puenty albo pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu i chęci na więcej.




Po raz pierwszy sięgam po książkę autorstwa Marka Kubskiego, zatytułowaną Bestia. Uwagę moją przykuwa ilustracja znajdująca się na okładce, przedstawiająca twarz mężczyzny dogłębnie zaniepokojonego, spowitą grymasem przerażenia i bólu. Mężczyzna spojrzeniem swym usiłuje przeniknąć świat na wskroś, zgłębić i rozwikłać jego mroczną zagadkę – spoglądając niczym przez mickiewiczowskie „mędrca szkiełko i oko” – na coś, czego być może sam nie jest w stanie do końca pojąć i zrozumieć. Jednakże wygląd obrazu zmienia się wraz z punktem widzenia, a więc punktem odniesienia. Po wnikliwym przyjrzeniu się obrazowi można tam dostrzec jeszcze wiele innych elementów, będących potwierdzeniem na to, że „bestia” tkwi w szczegółach, w sensie dosłownym i przenośnym. Uważny Czytelnik nie ma wątpliwości, że ta niewielka szklana kuleczka w dłoni mężczyzny, to kula ziemska, z dość wyraźnie zaznaczonymi konturami Australii. Na obrazie tym można dostrzec także zmyślnie wkomponowaną w całość butlę z zapłonem, sztucznego satelitę Ziemi, jak również coś na kształt pełzającej ameby i niknący pod czarnymi chmurami mały krajobraz ziemski. Magnetyzujący wzrok, rozchylone nozdrza i wykrzywiona twarz mężczyzny zwiastują grozę. To wszystko mieści się powyżej napisu: BESTIA, który zgodnie z sugestią Autora, można czytać w innej kolejności, zaczynając od przysłowiowej „kropki nad i”. Tak odczytany szyfrogram BESTIA, według fonetyki alfabetu angielskiego będzie wówczas brzmiał: JESTEM NAJLEPSZY. Być może pod tą postacią kryje się sam Narrator książki, a może chodzi o dociekliwego i wrażliwego jej Czytelnika? Obraz nosi tytuł: „Zabawa kulą ziemską”. Szata graficzna okładki oraz chwila skupienia nad tytułem – wywołują niezatarte pierwsze wrażenie, nie tylko estetyczne. W tym przypadku, to pierwsze wrażenie jest bardzo wyraziste i adekwatne – jak się później okaże – do zawartości książki. Okładka będąca swoistą wizytówką Autora Bestii, zawiera na awersie alegorię samego Marka Kubskiego, jego artystycznej kreacji, jak i czegoś, co bliżej jest nieuchwytne i niewyrażalne. Na rewersie natomiast umieszczono zwięzłą notkę bibliograficzną o Autorze wraz z jego wizerunkiem oraz jeden z najcenniejszych fragmentów książki. Proces lektury Bestii nie należy do najłatwiejszego w odbiorze, wymaga czytelnika aktywnego, inteligentnego, z pewnym zasobem wiedzy, gdyż tylko wtedy to dzieło może być właściwie odebrane i zrozumiane. Książka zawiera ogromny ładunek informacji zaczerpniętych ze świata nauki, a zastosowana symbolika przekazuje treści w zawoalowany sposób, odnosząc się także do innej, nie ukazanej bezpośrednio sfery rzeczywistości. Dzieło Kubskiego jest zatem wyzwaniem dla Czytelnika, zmuszającym do myślenia. Autor książki, już na wstępie podejmuje problematykę filozoficzno-egzystencjalną, której apogeum stanowi śmierć. Stara się dotrzeć do człowieka faustowskiego, pragnącego rozpoznać złożoność świata w najrozmaitszych jego przejawach, by następnie dokonać wyboru, który zadecyduje o jego dalszym życiu, wolności i szczęściu.
Narratorem Bestii jest Marek, który w sposób poufały zaczyna opowiadać o sobie i swoich zmartwieniach, które go trapią. Czytelnik dowiaduje się, że Marek jest Polakiem, którego największym problemem jest wciąż realna egzystencja. Z powodu złej sytuacji gospodarczej w Polsce, przybył do Australii – najbardziej złośliwego kraju na świecie w poszukiwaniu pracy, a pierwsze siedem dni pobytu na nowym kontynencie wspomina jako „jeden wielki koszmar”. Nie ma bowiem większej opresji i degradacji człowieka od tej, kiedy pozbawia się go prawa do pracy, a tym samym środków do życia. Kubski, wcielając się w rolę narratora, wyraża w „Bestii” tę wrażliwość w przeżywaniu grozy schyłku świata, polegającej na zagrożeniu dla godności, niezależności i indywidualnej wartości osoby – stawiając pytanie: „Kto może złagodzić moje cierpienie ?”. Ten katastrofizm świata doby XXI wieku dotyczy w pierwszym rzędzie osoby, indywidualnego człowieka, skazanego na emigrację w poszukiwaniu chleba, narażonego na liczne niebezpieczeństwa, w tym również zagrożenie życia. Marek doświadcza stanu śmierci klinicznej, a przekraczając „wrota mądrości”, w towarzystwie pięknej kobiety-zjawy poznaje niebiański świat, tutaj wreszcie czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Nie chce wracać na ziemię. Jest człowiekiem myślącym i poszukującym, toteż poprzez akty o charakterze duchowym, podejmuje zadanie „stania się sobą”, a więc próbuje kierować własnym życiem zgodnie ze wskazaniami własnej woli i wartościami moralnymi, które rozpoznaje jako własne. W tym akcie samorealizacji, osoba-podmiot chce się wznieść poza uwarunkowania egzystencjalne. Napotyka jednak na swej drodze przeszkody.
Następuje moment, kiedy to prawie ekspresjonistyczne „Ja” Narratora podejmuje w spotęgowany sposób akt utożsamienia się ze zbiorowością (sic!), po czym Marek budzi się w zupełnie innej rzeczywistości. Kolejnym etapem doświadczenia bohatera, po wędrówce w zaświatach jest jego powrót na ziemię, powrót do własnego ciała i podziemnego świata, gdzie – jak sam narrator rzecz ujmuje – „pogrzebany żywcem” Polak dostaje się w ręce oprawców. Tam Marek ma za zadanie zwyciężyć zło, czyli wypełnić misję przepowiedzianą mu przez tajemniczą kobietę-zjawę. W świecie Czarnego, dyktatora-szaleńca, zamierzającego zapanować nad całą ludzkością, podstawą działania jest terror. To tu, w podziemnym bunkrze, Marek będzie musiał stoczyć brutalną walkę o przetrwanie. Tu, z czasem dowiaduje się o tragicznej historii kobiety-zjawy i poznaje Marianne, siostrę zamordowanej. Pierwsza z kobiet, pełni rolę Przewodnika Marka po świecie duchowym, jest odważna, mądra, ceniąca godność osobistą i niezależność, której za taką właśnie postawę przyszło jej zapłacić najwyższą cenę, cenę własnego życia. Z kolei Marianne, to typ kobiety bezwolnej, uległej i naiwnej, poddającej się bez sprzeciwu męskiej dominacji i wykorzystywanej seksualnie. W świecie przemocy nie istnieją żadne reguły, żadne normy, rządzi prawo pięści. W tak ekstremalnych okolicznościach, uwięziony w podziemnych czeluściach Marek, poddawany wyczerpującym przesłuchaniom oraz nieustannej presji graniczącej z absurdem, stopniowo dojrzewa do spełnienia powierzonej mu misji. Z tymi i wieloma innymi opresyjnymi sytuacjami egzystencjalnymi, Marek radzi sobie za pomocą dwóch utopii. Pierwsza, nakazuje mu obracać wszystko w żart, czarny humor, czy zabawę. Namiastka miłości zaś łagodzi rozterki, rozczarowania i życiowe niepowodzenia. W ślad za tymi mechanizmami obronnymi Marka, podąża i język Narratora, nadając odpowiednio: ton niski, bądź wysoki. Sceny przemocy, niepewności, napięcia, gwałtu, zagrożenia życia opisywane są językiem „szorstkim”, autor Bestii sięga także po język potoczny, a nawet trywialny, padają „niecenzuralne” słowa, które mogą ranić ucho niejednego Czytelnika. Tam zaś, gdzie źródłem przekazu jest uczucie miłości, Czytelnik nie jeden raz zachwyci się poetyckimi epitetami, pięknymi porównaniami i delikatnością wypowiedzi. To oscylowanie pomiędzy wyżej wspomnianymi biegunami emocjonalno-estetycznymi, dzieli książkę na dwie zasadnicze części. Pierwsza, ukazuje wręcz apokaliptyczną degradację człowieka, który pozbawiony pracy, staje się „pogrzebanym za życia” i jak na ironię, ten fakt ma miejsce w dobie materialnego konsumpcjonizmu i technologicznego rozwoju! Jeśli to praca „stworzyła” niegdyś człowieka, to pozbawienie jej stanowi niechybną śmierć. Człowiek skazany jest na osamotnienie w świecie, wśród ludzi, zostaje wyobcowany ze społeczeństwa żyjących. Część druga książki zawiera przestrogę dla świata przed wciąż realną zagładą naszej cywilizacji. Zagrożenie dla współczesnego świata przychodzi bowiem od człowieka i skierowane jest przeciwko drugiemu człowiekowi. To właśnie człowiek, kierowany egoizmem, chęcią zysku, dominacji nad drugim człowiekiem, a przede wszystkim powodowany chęcią władzy, może unicestwić świat w każdej chwili. Obowiązkiem pisarza w epoce powszechnego kryzysu wartości jest poszukiwanie prawdy. Zawsze była i będzie to prawda indywidualna, osobna, subiektywna. Kubski konsekwentnie realizuje w Bestii zasadę indywidualizmu, a czyni to poprzez poufałe opowiadanie o sobie i przedstawianie wszystkich komplikacji, którym podlegał jako 
pisarz-narrator. Poprzez swoją subiektywną prawdę wewnętrzną, usiłuje dotrzeć do prawd powszechnych. Ten prowokacyjny indywidualizm Marka Kubskiego to nie tylko gra, ale przede wszystkim obrona własnej, niezależnej kreacji artystycznej.
Pisarz odwołując się do własnej osobowości, doświadczeń biograficznych, subiektywnych przeżyć oraz nastrojów, tworzy estetycznie oryginalną mitologię BESTII. Kreuje postać Zwycięzcy zła, który powodowany miłością, musi wykazać się cierpliwością i rozwagą, a z drugiej strony nieugiętością i dążeniem do celu wszelkimi dostępnymi metodami. Ostatecznie musi zabić. Udaje mu się wyjść cało ze śmiertelnej opresji, uwalnia również Marianne. Pozostaje konflikt sumienia i rozumu pisarza, który został zmuszony do życia w niezwykle trudnej codzienności, jednocześnie musi być - dzięki ekspresjonistycznej wyobraźni - poza tym doświadczeniem.
Marek Kubski podarował Czytelnikowi książkę, która zadziwia nie tylko treścią, lecz również i formą. Kolejna ilustracja, drugi obraz Marka Kubskiego, zatytułowany „Dwutlenek węgla” został zamieszczony na końcu tekstu. Obraz ten, stanowiący dopełnienie fabuły Bestii jest oryginalnym epilogiem książki Marka Kubskiego i zawiera kwintesencję przesłania książki, którą można ująć w trzech słowach: BESTIA RODZI BESTIĘ, lub BESTIA WYZWALA BESTIĘ. Wszelka przemoc, presja, mobbing – tak często spotykane we współczesnym świecie, na różnych odcinkach naszego życia – nie powinny pozostawać bezkarne w cywilizowanym świecie, bowiem krzywda pozostaje krzywdą, domaga się więc sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Zaniechanie sprawiedliwości wyzwala w człowieku BESTIĘ i chęć odwetu, o czym przypomina zaciśnięta pięść poszkodowanego, przedstawionego na obrazie. I o tym niestrudzenie przypomina Czytelnikom Marek Kubski.
Z uznaniem dla Autora „Bestii”






Marek Kubski, jako autor poruszył w”Bestii” wiele równoległych tematów, począwszy od przenikania światów, po różnorodność uczuć i charakterów. Człowiek, kierowany z pozoru nawet wzniosłymi uczuciami, które przeradzają się z czasem w zawiść, zazdrość, urażone ambicje, zawsze chciał i chce, podporządkowywać sobie innych, nawet wtedy gdy ich celem była, lub jest, tylko jedna, konkretna osoba. Książka ukazuje wewnętrzną walkę dobra ze złem. Ludźmi kierują pozytywne, lub negatywne emocje, dla których zaspokojenia, są w stanie użyć wszelkich środków. Pieniądze, władza, czy nauka, służą do zaspokojenia negatywnych uczuć jednostki (naukowiec), a wtedy liczy się dla niej tylko chęć zemsty i osiągnięcia własnego celu. Te właśnie ukierunkowane ludzkie emocje, często mają ogromny wpływ na to, jak spostrzegamy otaczający nas świat, a konkretnie na to, czy chcemy go udoskonalić, czy też zniszczyć. Problem polega tylko na tym, że zaślepieni chęcią zemsty na konkretnej osobie, niszczymy ją i wszystko, cokolwiek ją otacza! Czy kiedyś przyjdzie opamiętanie? Czy potrzebny jest jest jeszcze ten ktoś, co to wszystko zatrzyma? Każdy człowiek, chce mieć poczucie własnej wolności. Czy powinien zdobywać ją siłą? Ludźmi rządziła i rządzi nadal chęć posiadania, nawet wtedy, gdy jej celem jest inny człowiek! Czy kiedyś się to zmieni?



Horror - horror - horror :) atrakcyjny dla każdego! Dzięki sprytnej konstrukcji opisów, autor pozwala na swobodne odczuwanie oraz, wizualizacje - miejsca i przestrzeni. Taka narracja wymaga skupienia i swobody podczas lektury ale, w zamian dostarcza niesamowitych wrażeń i odczuć. Klimat średniowiecza osadzony w realiach XXI wieku wzmaga wrażenia, zupełnie jak podczas przejażdżki na Diabelskim Młynie :) Polecam młodym czytelnikom, dla poznania literatury głębi, doskonałej odskoczni - relaksa od męczącego języka internetowego a, osobom pamiętającym zamierzchłe "czasy przednetowe" pozwoli odpocząć - oderwać się od naszej ekspresowo-pośpiesznej codzienności. (Y) 
Życzę miłej lektury i fajnych wrażeń :)




"Bestię" czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Było to moje pierwsze spotkanie z tego typu literaturą - thrillerem.
Czytając "Bestię" podziwiałam pomysłowość i ogromną wiedzę autora z różnych dziedzin życia i nauki. Ten ukazany świat wprowadził mnie w nieznaną dotąd "rzeczywistość" i trzymał do samego końca w napięciu.
Gratuluję pomysłu Panu Markowi Kubskiemu oraz tak bogatej wyobraźni i pomysłu, życzę wielu jeszcze tak wspaniałych powieści.
A "Bestię" polecam!!!




Witaj Marku, autorze i czytelniku w jednej osobie! Twoja książka to podróz w przyszłość, ciekawie opowiedziana, elementy fikcji połaczone z fantazją, wartka akcja - wciagaja czytelnika, co stanowi, że książka jest super szczególnie na zimowe wieczory. Polecam. Pozdrawiam, życząc wszystkiego najlepszego



Autor ciekawie opisuje emocje, jakie kierują głównym bohaterem, gdy wykonuje swoje zadanie. Strasznie łatwo pokochać tego mężczyznę z krwi i kości. Dusza towarzystwa ? Wirtuoz słowa ! Do tego prawy obywatel świata. Byłam pod wrażeniem porównań, które opisują stan emocjonalny pogrążonego przecież człowieka. Dąży od do opanowania zła i świadomie buntuje swoją towarzyszkę podziemnej podróży. Damskie towarzystwo nie ułatwia Markowi zadania. Czy kobieta będzie chciała ryzykować życie? Główny bohater boryka się z wieloma problemami. Czy to on jest tytułową Bestią? Zapraszam do przeczytania tej książki. Zdradzę tylko, że głównym tematem nie jest miłość czy historia jakiegoś człowieka. Temat jest bardzo konkretny a właściwie teraźniejszy. Broń z jaką mamy do czynienia budzi zawsze strach. Po przeczytaniu książki dużo myślałam. Celem Autora było chyba przedstawienie zagrożenia dla świat
a. Wstrząśnięcie, ale jednocześnie pobudzenie do przemyśleń .




Mnie urzeka w "Bestii" język autora. Liczne porównania muzyczne, plastyczne. Do swoich talentów: muzyk, artysta malarz, Marek Kubski dołożył jeszcze jeden: poczytny autor. Mimo ze jest to thriller, zawiera sceny przemocy, czyta się książkę miło. A zagrożenie w postaci broni biologicznej jak najbardziej realne. Autor włożył dużo wysiłku w to, by wymyślona fabuła zawierała sprawdzone, naukowe wiadomości.

Szczerze polecam : )




„Bestię” przeczytałam z zapartym tchem w przeciągu jednego dnia. 
Książka, napisana pięknym zrozumiałym językiem, którym posługuje się autor, wyjaśniając nawet zawiłe naukowe tematy, po prostu wciąga. 
Głównym bohaterem książki jest polak, który wyjechał w poszukiwaniu pracy do Australii i przeżył tam własną śmierć.
Wie, że ze został wybrany w określonym celu.
Jego podróż biegnie poprzez świat fantazji, jak również realizmu każącego mu zgłębić świat nauki, naukowych eksperymentów, które w rękach szalonego naukowca wyrządzić mogą wiele zła.
W tej drodze towarzyszą mu dwie kobiety, które są jego przewodniczkami w samotnej i brutalnej walce. którą w końcu wygrywa. Świat zostaje uratowany!
Sama książka kończy się pewnym przemyśleniem, pozostawiając miejsce na osobistą interpretację.......




Mogę pogratulować autorowi wydania „Bestii” ze spokojnym sumieniem. Jest napisana przepięknym językiem literackim. Zawiera tyleż samo fikcji, fantazji, co i brutalności. Znajdziemy w niej zarówno wiele emocji jak i tematów ze świata nauki,. Całość stanowi piękną podróż w nieznane, ale nie samotnie. Dokąd ta podróż prowadzi? - ja wiem, bo przeczytałam! 




Książkę przeczytałam i jestem zauroczona. Uwielbiam, gdy Autor opisuje zarówno emocje, którą są kierowane chęcią dążenia do opanowania zła jak i te podyktowane damskim towarzystwem.
Język, jakim posługuje się Autor jest rzeczywiście opisujący, co sprawia, że mocno sie angażowałam w treść. Sens książki jest jakby teraźniejszy i trzeba się mieć na baczności. Czyhają niebezpieczeństwa a takiego głównego bohatera może nie być czasem w pobliżu. Końcówka książki też mnie zaskoczyła.
Marku gratuluje wydania Bestii.Ksiazka napisana jest zrozumialym jezykiem poprostu wciaga. Czytalam z zapartym tchem Bardzo dziekuje Autorowi Markowi Kubskiemu



Bestia...to tworcza wyobraznia,w ktorej rzeczywistosc przeplata sie z fikcja,gdzie autor wcielil sie w bohatera ksiazki,i w zaswiatach zmuszony jest poznac eksperymenty medyczne,ktore moga wyrzadzic duzo zla....Bohater przezywa rozmaite wpadki I przeszkody,nawet takie.ktore w rzeczywistosci czlowiek ginie,a on idzie dalej.....Jest czlowiekiem bardzo wrazliwym,sklonnym do autorefleksji.....Jest tez watek romantyczny z aniolem opiekunem....Akcja jest wartka,nie ma w niej zadnego zanudzania zbyt dlugimi opisami,czy tez przemysleniami bohatera...Dobry jezyk i sposob pisania sprawia,ze czytelnik bez reszty zostaje pochloniety przez historie.........Serdecznie POLECAM.




Mamy tu do czynienia z pierwszym przykładem " Bestii" książki Marka Kubskiego . Otwiera ona zupełnie nową drogę interpretacji. Dawne epoki próbowały ujmować tajemnicę stworzenia ,zaświatów i własnej przemijającej egzystencji jako rzecz oczywistą za pomocą języka i obrazów i będących wyrazem własnego odczucia .Tak można mniej więcej to ująć... ,ze konsekwentny pozytywizm zmusza do przemilczenia prawd bohatera książki.....



Marku gratuluje wydania Bestii.Ksiazka napisana jest zrozumialym jezykiem poprostu wciaga. Czytalam z zapartym tchem Bardzo dziekuje Autorowi Markowi Kubskiemu











O Autorze


KUBSKI MAREK malarz, multinstrumentalista, kompozytor, pisarz, satyryk. Kształcił się pod kierunkiem malarza  batalisty prof. Michała Byliny. Od 1981 roku żyje i komponuje w Wiedniu.   Jest autorem  2000 obrazów . Maluje sceny batalistyczne, motywy symboliczno-fantastyczne, akty, pejzaże oraz liczne grafiki
. Jest wszechstronnie utalentowany nie tylko malarsko ale także muzycznie i literacko.

W swojej branży uważany jako konserwatysta a przedstawiane prze niego obrazy pobudzają do rozmyślań.  Siła jaka z nich wypływa często zaskakuje a nawet szokuje odbiorcę. Oddając na płótno zrekonstruowane odbicie minionego świata, sztukę traktuje jak wypowiedź żywą ,,mówiącą”, zapraszającą do dialogu i refleksji. Rozmiłowany w historii Polski, maluje pieśń człowieka moralnego niepokoju, czy poszukiwacza w skomplikowanej materii tego świata.  W jego malarstwie często pojawia się smutny krajobraz, postać ludzka w strachu, w odwadze, szaty bogatych jeźdźców, przestrzeń w tajemniczym nastroju, konie w ruchu czy zbroje dawnych cywilizacji. Odzwierciedlając sytuację danego czasu, malarz niezwykle ujmująco przedstawia temat wojny, strach, lęk, patos, siłę czy zaklęte miejsca i postacie odziane w bogate szaty, które żegnają się z przyjaciółmi. Chce, aby śmierć przedstawiona w obrazie była  zidentyfikowana i zauważona. Wstrząsa ale jednocześnie pobudza do przemyśleń . Przestrzega przed skutkami wojny, dlatego często ukazuje proces, jaki powstaje pod wpływem złych emocji.


                                                                                                                                    BIOGRAFIA









Jest autorem cyklu obrazów pt. „Hunter Of The Apocalypse”,  które poświęca pełnym grozy przedstawieniom, budowanym z realistycznych elementów.


                                                     




Twórczość malarza znalazła uznanie u prezydenta Austrii Dr. Thomasa Klestila. 7 kwietnia 1997 roku odbyło się wręczenie obrazu ,,Der ABSCHIED (167*300, Pożegnanie) a polski huzar na koniu, został przyjęty w poczet zbiorów narodowych Austrii – zgromadzonych w pałacu Hofburg.


                   


W pewnym okresie przestawia się na znane wszystkim obrazy, wypełnione rekwizytornią całkowicie współczesną, czyli czasy nowe, umieszczone w czasach starych. Na przekór obowiązującym malarskim awangardom, pokazuje w anachronicznych jakby konwencjach walki bitewne, samotnych jeźdźców, najrozmaitsze urojenia zawieszone między konwencją groteski i bajkowych ich przedstawień a ponadczasowym stereotypom lirycznej wrażliwości. Chce wyrazić prawdę o egzystencji jednostki, bowiem jest ona wpisana w historię zbiorowości. 

                                                                                                                         
                                                                                                                          MALARSTWO

                                                                         Wybrane prace batalistyczne:


,,Celtowie” -180x160 - olej (1989), ,,Jan III Sobieski pod Wiedniem” - 180x160 - olej (2006), ,,Legenda” 180x160 olej (1988/1989), ,,Najazd Tatarów na Wiedeń” - 180x160 - olej (1982), Wizja 180x160–olej (1983), ,,Janczar” 180x160 olej (1983), ,,Złodziej koni” 180x160–olej (1983). 



Chodź Marek Kubski swobodnie porusza się po całym spektrum stylów i technik malarskich, najbliższe jego sercu są sceny oparte na faktach autentycznych.

 

                                                                           Cykl obrazów Shock:

Legenda (1989), Na stosie (1997), Wizja śmierci (1997), Planeta Małp (1997),  Dwutlenek węgla (1998),  Polowanie(1997),  Aids (1998),  Jezus (1997),  Bez uczuc (1997),  Dziura ozonowa (1997),   Celowe działanie (1997),  Wojna (1997)


Marek Kubski stworzył kopie obrazów mistrzów malarstwa polskiego m.in.  Babie lato (wg J. Chełmoński), Przy studni (wg J. Brandt), Farys ( wg W. Kossak), Dwóch śpiewających chłopców (wg F. Hals), Spotkanie na moście (wg J. Brandt), Szał uniesień ( W. Podkowiński), Nieznana nuta (J. Malczewski), Wyrok (J. Matejko), Dwaj Grenadierzy (W. Kossak), Przyjaciółki (G. Klimt), Adele Bloch Bauer (G. Klimt),  Ranny Kirasier ( W. Kossak), Hamlet Polski (fragment wg Malczewskiego), Stańczyk (J. Matejko) FELLIA – (wg J.E.Millais).


Swój dorobek prezentuje w czasie licznych wernisaży indywidualnych w Austrii, Paryżu, Polsce oraz podczas wernisaży zbiorowych i heppeningów. Uroczystych otwarć wernisaży wystaw dokonywali między innymi: Dr Theodor Kanitzer, Got Jerzy Spiegel, Dr Emil Brix, Toni Wagner, Franz Murmann , mgr Kurt Pint, Liliana Nelska –Niesielska, mgr Leszek Piasecki, Prof. Dr hab. Bolesław Faron, Richard Petrizek,mgr Kurt Pint, Dr Heinz Fischer, Jacek Stanisław Buras.

 
                                                                                                              MALARSTWO

                                                        
                  

Jego obrazy znajdują się w zbiorach muzealnych Ameryki, Europy (Mariahilf Museum) oraz wśród prywatnych kolekcji.

Ciekawym i oryginalnym pomysłem jest tworzenie muzyki do własnej twórczości malarskiej. Wystawom towarzyszy oprawa muzyczna według własnych kompozycji. Dźwięki keyboard,  saksofonu i gitary mają na celu wyjaśnić  rzeczy których nie można rozpoznać i przedstawić  na obrazach. Malarz pozostawia wrażenie podobne do efektu pociąganiu pędzla po płótnie. Podkreśla tematykę wystawianych obrazów oraz wszystkie potrzebne emocje.

Marek Kubski gra na licznych instrumentach, komponuje i jest wydawcą własnych płyt CD


                                                                                                                
MUZYKA -playlista

 Hunter Of The Apocalypse 1993r.   

1. Hunter of the Apocalypse 20:22, 2. Hot planet 5:38, 3. Hope 9:33, 4. Reguiem for Freddie Mercury 8:08

Kompozytor nie chce, aby łączono tę płytę z konkretnym gatunkiem czy stylem. Zachęca słuchacza do poszukiwań własnego oblicza muzycznego. Podkreśla, że fundamentem do budowania muzycznego ducha, jest sięgnięcie do korzeni a pamięć  do tradycji pozwala odszukać własne  prawdy.  Kompozycje w ,,Hunter of the Apocalypse”, działają pozytywnie na rozwój fantazji. Dzięki dźwiękom gitary, syntezatora, saksofonu, pobudzają i dają natchnienie. Jednych słuchaczy wprowadzają w stan ukojenia i rozkoszy a innych relaksują.




Ozon Gap 1998r. 

1. ON THE BOUNDARY BETWEEN LIGHT AND SHADOW 15:40, 2. OZON GAP I 10:43, 3. OZON GAP II 11:20, 4. OZON GAP III 5:48

Ozon Gap to płyta, trafiająca głęboko do serca, pozostawiająca pozytywne wrażenia, zachwycająca barwą tonów i mową poszczególnych instrumentów, dźwięków oraz oryginalnością. Nurt Pink Floydowski dodaje jeszcze większego uroku, a sama płyta pokazuje stany duchowe jej Autora.




 Shock 2000r. 

1. Invasion I 9:53, 2. Smog 3:52, 3. Invasion II 8:34, 4. Ballad for Lady Di 7:48, 5. Silence 2:41, 6. The last day 4:04, 7. Shock 4:02, 8. Invasion III 7:16, 9. Between light and shadow 3:56

Prezentowane kompozycje tworzą muzyczną opowieść. Każdy kolejny utwór jest kontynuacją poprzedniego. Początek jest zagadkowy i tajemniczy, aby później poprzez zmianę aranżacji i dynamiki przerodzić się w muzyczny eksperyment. Gitara solowa tworzy specyficzny dialog z saksofonem a instrumenty klawiszowe (piano, syntezator) są widoczną przeciwwagą do reszty instrumentów. Ekspresyjna gęsta szybka praca solówek gitarowych jest zapowiedzią nadchodzącego kataklizmu.

Płyta zawierająca elementy rocka, funky, jazzu i popu,  odzwierciedla świat pełen brutalności,  przemocy, nie znający żadnych granic, świat broniący się przed inwazją brudu, chaosu, przypominający do złudzenia obraz Apokalipsy. 




               Twórczość  tego nieprzeciętnego Artysty zaprezentowana była w roku kultury polskiej 2012 w Austrii Galerii sztuki Meduna.

Jest autorem książki ,,Statek Widmo” (1991), nagranej także na kasecie w interpretacji Krzysztofa Globisza.





W grudniu 2014 r. nastąpiła premiera drugiej książki Martka Kubskiego ,,Bestia”. Tym razem thriller, według Marka Kubskiego jest symptomem apokaliptycznej degradacji i rozpadu naszej cywilizacji. Thriller, a w nim groza, nauka i piękny plastyczny język Artysty.

Jest członkiem AKM (Związek Autorów Kompozytorów Muzyków), AUSTRO- MECHANA, członek honorowy VBK (Światowy Związek Ochrony Malarzy), Związku Artystów Polskich i innych.

Często bierze udział w akcjach charytatywnych między innymi: Centrum Zdrowia Dziecka (1993r.), Dzieci- Dzieciom (1996r)., Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (1993), dla Powodzian (1996 i 1997r), PoliceArt (2009, 2010), dla chorych na AIDS (2009r), Wielka Orkiestra Świątecznej (2012), Gala na rzecz dzieci i ośrodka rehabilitacji w Rafalówce (2013), Pomoc dzieciom niepełnosprawnym z Zabrza (2012)

Znajduje się on w gronie 40 tyś. najlepszych malarzy świata- Artists Rights Society.

Jego twórczość uhonorowana jest licznymi nagrodami. 


Zapraszamy na stronę poświęconą twórczości artysty.



                                                http://www.marekkubski.netgaleria.eu/








 



 

Fragmenty książki

Historia Australii liczy mniej niż połowę zarejestrowanych dziejów młodej Ameryki. Ten kontynent ledwie wczoraj przyłączył się do nowoczesnego świata. Sądzę, że od pierwszej chwili po całkowitym zignorowaniu praw pierwotnych jego mieszkańców rozpoczęły swoją wędrówkę duchy zmarłych tubylców. Może to moja wyobraźnia? Ale nic mi nie pasuje.
Zaczęło się wszystko od nieszczęsnych zesłańców 
na Tasmanię (1830-1877).
Gdy oglądam w programie telewizyjnym resztki potężnego więzienia w Port Arthur, jednego ze smutnych prekursorów wszystkich Buchenwaldów, wyobrażam sobie transporty ludzi, którzy przyjmowali swoje przybycie na ten kraniec świata jako ostateczną katastrofę. Nikt z nich nie domyślał się zapewne, iż sto lat później możność wylądowania w słonecznej Australii stanie się marzeniem milionów. Podbój najmłodszego z kontynentów był wielką sprawą, epopeją, historią męstwa, chciwości, wiary i zwątpienia, szlachetności i zbrodni. Wszyscy, a przynajmniej większość 
z nas, wciąż jeszcze boją się tego kraju, ale nikt się nie przyznaje. My go nie rozumiemy – pisał Patrick White. Wietrznie, okropność. A jeżeli trafi się dzień bez wiatru, człowiek marzy o jakimś przewiewie. To najzłośliwszy kraj na świecie. Australia w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych XX stulecia, choć w pełni opanowana i urządzona przez białego człowieka, zachowała wiele z czasów pionierstwa. Niektóre jej rejony są mało zbadane, inne, pozbawione wody, stanowią nadal wielką pustkę. To wszystko jest jak jeden wielki koszmar. Siedem wielkich dni zaczyna mnie prześladować. Jaki to insekt zabił Williama? Prawdę mówiąc, nie słyszy się o tego typu zbrodniczych orgiach. Ilu ludzi jeszcze zginęło? I czy sprawcą ich nieszczęścia jest tylko mały komar? Myślę, że jedno ukłucie musi być ostateczne. Kim jest ta postać, która mnie męczy, kim jest? Czego chce ode mnie? Zaczynam wątpić w sensowność mojego nowego, ukochanego przyszłego bycia w tym tajemniczym kraju. Postanowiłem nie zagłębiać się już w to miejsce grozy. Lepiej zanurzyć się w sen. Dzisiaj też jest jeszcze dzień



_________________________________________________________________________________________________________________



– Wiesz, na czym polega fenomen muzyki? – zapytał Czarny, jak jego ubranie.
– Nie wiem.
– Jednych jej słuchanie przyprawia o ekstazę, drugich wprawia w stan upojenia i rozkoszy, a jeszcze innych uspokaja i relaksuje.
– Ty możesz bez specjalnego przygotowania odpowiedzieć na to pytanie, mając w pamięci niejedno wzruszenie płynące z muzyki, której słuchałeś. Ale nie wszyscy, którzy czują się samotni, zagubieni, zastraszeni, zdają sobie sprawę z tego, że właśnie ta dziedzina sztuki może wywierać szczególny wpływ na psychikę człowieka,
że dźwięki, które do ciebie docierały, zdziałały więcej niż niejeden renomowany lek.
Mówił z wielkim talentem oratorskim. Wśród różnobarwnych świateł, różnych przycisków, włączników, kabli i prawdziwej przyrody zwierzęcej, rzucał mi się w oczy jeden czarny przedmiot: szafa, w której zamontowany był magnetofon, i czarny typ z twarzą kukły.
– Pan mi zaaplikował środek znieczulający?
– Tylko po to, abyś był grzeczny. Rana nie była aż taka straszna, ale... – pomyślał chwilę i skupił wzrok na mnie, dodając: – Złagodziłem twój ból, abyś zaspokoił moją ciekawość.
– Muzyka – ciągnął dalej, tak jakby nic go nie interesowało poza tym, co mówił. – Muzyka przynosi oprócz „uzdrowienia duszy”, złagodzenie stresu. Inny istotny walor: pobudza wyobraźnię i to w sposób twórczy, bo jak powiedział renesansowy myśliciel Marsilio Ficino, „muzyka daje natchnienie twórcom: mówcom, poetom i rzeźbiarzom”. Daje również, zgodnie z moim założeniem, prawo do słuchania muzyki i związanych z tym wrażeń 

wszystkim, nawet tym, którym przysłowiowy słoń „nastąpił na ucho”.
– Rozumiesz?
– Prawie tak.



________________________________________________________________________________________________________________




– Sygnał z odbiornika przetwarzany jest w układach filtracyjnych na impuls o przeciwnym znaku. Ponieważ w grę wchodzi bardzo duży zakres częstotliwości, praca jest wykonywana w oparciu o analogowe techniki komputerowe. Następnie jest emitowany sygnał wygaszający. Ponieważ wystąpi opóźnienie rzędu 0,02 sekundy, pojawi się przesunięcie fazowe. Z tego powodu nie odzywa się w martwej ciszy, ale przy dosyć równomiernym słabym szumie, który staje się tłem sygnałów właściwych, nadawanych w tej samej polaryzacji sygnałów, ale posiadających znacznie większą moc. Ponieważ sygnał właściwy będzie przechodził przez cały zespół oscylatorów, jest technicznie możliwe do osiągnięcia bardzo szerokie pasmo nadawcze. Równocześnie, korzystając z silniejszego impulsu i anteny kierunkowej ruchomej ustawionej zgodnie z programem śledzenia satelity telekomunikacyjnego, można wykorzystać tę drogę. W celu zwiększenia prawdopodobieństwa niezakłóceniowego przesłania sygnałów, można na wysokich szczytach umieścić rezonatory przesyłowe. Ze względu na wykorzystanie anten kierunkowych do emisji użyłem kilku anten prętowych, utrudniając w ten sposób lokalizację stacji nadawczej. Aby zbudować ten system, musiałem postawić wiele rzeczy, dla ciebie nieznanych, zresztą dla przeciętnego śmiertelnika także.
– Czym pan się zasugerował?
– Postawiłem zbiornik wodny o pojemności 3 tysiące m3. Następnie reaktor atomowy o mocy 50-70 kW,


Gdzie kupić









Aktualności


Zapraszamy na nasz oficjalny fanpage na facebook

 

Autorka  książki ,,Łza przeszłości" zaprezentowała twórczość Marka Kubskiego







Sprawdź recenzje / Empik / B E S T I A / Marek Kubski /






Marek Kubski w WIKIPEDIA

 





  Wrocławskie lotnisko ;)









Zapraszamy do zakupu książki 

                                                



















Galeria

 

Partnerzy

 

         
           
                              

                                           
               
                                                   


                                 

Kontakt



Witamy na naszej stronie

bestia.com.pl
5104
mobile
bestia.com.pl