Menu Zamknij

COVID-19, teoria której nie mogę udowodnić

Tłumaczenie artykułu Larry’ego Romanoff’a opublikowanego TUTAJ.

Okoliczności nagłego pojawienia się tego wirusa – najpierw pozorna epidemia, potem pozorna pandemia, od pierwszego dnia wzbudziły moje podejrzenia. Odpowiadając na te podejrzenia, śledziłem i dokumentowałem wszystkie wydarzenia z pierwszego dnia.

Najpierw zanotowałem daty, w których każdy kraj ogłosił swoją pierwszą infekcję krajową (rodzimą), nie przenoszoną drogą podróży do lub z Chin, nie wynikającą z kontaktu zewnętrznego. Były to lokalne infekcje, które nie miały związku z Chińczykami ani podróżami zagranicznymi; zatem z definicji miały pochodzenie wewnętrzne. Zapisałem również konkretne lokalizacje tych „domowych” infekcji, w każdym przypadku, gdy taka informacja była dostępna. W szczególności szukałem wszystkich przypadków z epidemiami w wielu lokalizacjach, zwłaszcza tam, gdzie epidemie występowały jednoczesne.

Odnotowywałem również, czy którykolwiek z tych krajów był w stanie zidentyfikować pacjenta zero: nie byli. Według mojej najlepszej wiedzy żaden kraj nie był w stanie zidentyfikować pacjenta zero, a ja znalazłem niemal zerowe dowody na to, że jakikolwiek kraj z wyjątkiem Chin przynajmniej spróbował przeprowadzić takie wyszukiwanie. Włochy były jednym zdecydowanym wyjątkiem, ale było ich niewiele. W szczególności Stany Zjednoczone zignorowały tę perspektywę i odmówiły dyskusji.

Wreszcie, począwszy od pierwszego dnia, odnotowywałem nowy bilans dziennych infekcji i zgonów według kraju dla około 125 krajów o największej popularności. W miarę możliwości zbierałem surowe dane z oryginalnych źródeł, opierając się na witrynach takich jak Worldometers i innych, i codziennie od ponad dwóch lat zapisywałem w plikach Excela te nowe infekcje i zgony.

To uporczywe, długoterminowe gromadzenie danych dało coś, co nazwałbym „rozsądnym wyczuciem” tego, co się działo i tego, co dzieje się nadal. W szczególności wierzę, że prawdą jest, iż znajomość tych danych i ich codziennych zmian pozwala dostrzec anomalie w danych i zdarzenia, które nie byłyby oczywiste dla zwykłego obserwatora. Ponadto rejestrowanie i sortowanie tych danych według kontynentów uwidacznia pewne główne trendy, które w innym przypadku mogłyby nie być oczywiste.

Jako jeden z przykładów, amerykańskie media skasowały niskie dane z Chin jako „kłamliwą komunistyczną propagandę” i od tego czasu odmówiły dyskusji. Ale w rzeczywistości prawie cała Azja miała ogólnie bardzo niski wskaźnik infekcji i śmiertelności, a Afryka była znacznie niższa. Stany Zjednoczone, znaczna część Europy Zachodniej i Wschodniej oraz kilka innych wybranych krajów miały wskaźniki infekcji sięgające 30% i 40%. Azja, z pewnymi wyjątkami, wynosiła około 1% lub 2%. Wskaźniki infekcji w Afryce, z pewnymi wyjątkami, wynosiły przeważnie około 0,1%, 0,2%, 03%… Żadna z tych informacji nie dotarła do odbiorców na Zachodzie. Liczba ofiar śmiertelnych w USA wynosi obecnie 1 000 000, podczas gdy w Chinach żadne osoby nie zginęły od dwóch lat, łączna liczba nadal wynosi 4 600 (w dużej mierze dzięki TCM). Nie ma dowodów na to, że NYT lub WSJ podzieliły się tą wiadomością z Amerykanami. Milczały także media europejskie.

Jedno porównanie, które lubię, to porównanie Szanghaju z Kanadą. To miasto – mój dom – za 25 lub 30 milionów jenów jest tylko dwie godziny od Wuhan i nie miało czasu na przygotowania, ale zareagowało tak szybko i dokładnie (z planem, który musiał istnieć i był dobrze przygotowany), że miasto zanotowało tylko kilkaset infekcji i tylko sześć lub siedem zgonów. W niecałe dwa miesiące Szanghaj wrócił do normalności (z wyjątkiem nas noszących maski w metrze). Żadnych masek, obowiązkowych szczepień, żadnych paszportów szczepionek; wszystko było otwarte, a życie toczy się normalnie od prawie dwóch lat. Ludzie w Szanghaju na ogół kochają swój rząd i ufają mu nie bez powodu.

Kanada, z populacją nieco większą niż Szanghaj, odległa o 10 000 km. i z miesiącami na przygotowanie, miała prawie 3,5 miliona infekcji i prawie 40 000 zgonów. Po dwóch latach wprowadzania faszyzmu przez dziecinnego premiera i niekompetentny rząd, powiedziano mi, że życie wciąż jest w bałaganie i że pewien użyteczny procent populacji ma tak dość, że z radością rozważyłby ludową rewolucję.

Teoria

Jednak do rzeczy. Badana tutaj teoria mówi, że COVID-19 mógł zostać celowo uwolniony nie tylko w Chinach, ale we wszystkich krajach, że źródłem patogenu były amerykańskie laboratoria broni biologicznej rozsiane po całym świecie, a podstawowym mechanizmem transmisji było wojsko USA. Dowody na poparcie tej teorii są w dużej mierze poszlakowe, wprawdzie nierówne, a niektóre wątki są dość cienkie. Niemniej jednak te niedociągnięcia same w sobie nie negują możliwości, więc spójrzmy na to, co mamy. Dodam tutaj, że Ron Unz napisał na ten temat szereg bezbłędnych artykułów; moim jedynym punktem spornym jest to, że nie postrzegam COVID-19 jako przedsięwzięcia „tylko w Chinach”, które w jakiś sposób wymknęło się spod kontroli. Moje osobiste przekonanie jest takie, że cały świat był celem od samego początku.

Przyczyny podejrzeń

1. Zamknięcie Fort Detrick

Nie muszę się nad tym tutaj rozwodzić, ale fakty dotyczące Fort Detrick, lista wycieków patogenów oraz wszystkie media i inne doniesienia o dziwnych chorobach układu oddechowego otaczających to biologiczne piekło, nigdy nie zostały odpowiednio wyjaśnione, a zatem wiele podejrzeń nadal istnieje.

2. Igrzyska wojskowe w Wuhan

Podobnie ten aspekt został w wielu miejscach odpowiednio omówiony. Dodam tylko, że są media i inne doniesienia o tym, że wielu sportowców bardzo zachorowało bezpośrednio przed i podczas igrzysk w Wuhan. Odpowiednie wojska albo wyrażają zdziwienie, albo zaprzeczają tym twierdzeniom, a rządy nie przyznają się do wiedzy, podczas gdy sportowcy nadal udzielają mediom wywiadów dokumentujących ich choroby. Nie wszyscy mogą mówić prawdę; albo wojskowi, albo wszyscy sportowcy kłamią, żeby coś ukryć.

3. Miejsce i czas początkowej epidemii

Jak wiecie, wirus pojawił się po raz pierwszy w Wuhan praktycznie w przeddzień chińskiego Nowego Roku. Wuhan jest jednym z głównych węzłów transportowych w Chinach, a dziesiątki milionów podróżowałyby z tego miasta lub przez to miasto do każdej części Chin. Gdyby wirus został złapany tydzień lub dwa później, rozprzestrzeniłby się w niekontrolowany sposób na cały kraj z potencjalnie miliardem infekcji, które w przytłaczający sposób zmiażdżyłyby krajowy system opieki zdrowotnej, z druzgocącym wpływem na gospodarkę, cofając Chiny o 20 lat.

Gdybym był zaraźliwym patogenem, który chce wyrządzić maksymalne szkody Chinom, nie mógłbym zrobić nic lepszego niż wypuszczenie się w Wuhan w przeddzień chińskiego Nowego Roku. To zbyt wiele, by można je było odrzucić jako zbieg okoliczności; moim zdaniem wymaga to inteligencji.

4. Wirus w Chinach był specyficzny dla Chin

Fakt ten nie zwrócił na siebie uwagi, na jaką zasługiwał. Miesiącami uważnie obserwowałem każdy raport o infekcji nie tylko z Chin, ale także z wielu innych krajów, a wszystkie początkowe infekcje na całym świecie pochodziły od etnicznych Chińczyków. Niepokojące było to, że zachodnie media zdawały się celowo ukrywać ten fakt. W pewnym momencie amerykańskie media głośno donosiły o „pierwszym Amerykaninie zarażonym w Wuhan”, ale była to etniczna Chinka z amerykańskim paszportem. Tak samo było w wielu krajach: „Australia zgłasza pierwszą lokalną infekcję”, ale znowu był to etniczny Chińczyk, który przyjechał z Wuhan. Było ich wiele; Wyśledziłem je wszystkie i każdy był taki sam.

W Chinach w ciągu pierwszych kilku miesięcy nie było zarażonych cudzoziemców (kaukaskich). Każda infekcja, jaką udało mi się zidentyfikować, pochodziła od etnicznego Chińczyka. Jedynym quasi wyjątkiem był Amerykanin z Wuhan, który twierdził, że został zarażony, ale wyleczył się kilkoma tabletkami witaminy C i butelką szkockiej. Pierwszym udokumentowanym wyjątkiem było to, że niektórzy Chińczycy uczestniczący w spotkaniu biznesowym w Niemczech (jak sądzę w marcu) najwyraźniej zarazili kilku Niemców. Następnie infekcje stały się powszechne.

Traktowanie przez media było szczególnym problemem, ponieważ przypomniałem sobie, że to samo miało miejsce podczas SARS – który w 99,5% był specyficzny dla Chin. Amerykańskie media szczególnie usilnie starały się to ukryć, twierdząc w jednym przypadku „40 Kanadyjczyków zarażonych SARS”. Namierzyłem ich i wyglądało na to, że około 37 z nich to etniczni Chińczycy, którzy wrócili z Hongkongu, a pozostali to etniczni chińscy pracownicy służby zdrowia w Kanadzie, którzy zostali przez nie zarażeni.

5. Chińska wersja była zabójcza

Fakt ten również nie spotkał się z zainteresowaniem mediów i niewielu zdaje sobie z tego sprawę nawet dzisiaj. Początkowa śmiertelność w Chinach z powodu COVID-19 wynosiła około 15%. Dopiero wyjątkowe działania chińskich autorytetów medycznych i szerokie zastosowanie Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TCM) sprowadziły go do około 5% – wciąż jednego z najwyższych na całym świecie. Większość Ameryki Północnej, Europy, Azji i Afryki to około 1%. Chiny zostały zdecydowanie walnięte czymś poważnym i sugerowałbym, że zostały zaprojektowane w ten sposób.

6. Infekcje w Iranie

Drugim krajem, który został uderzony, był Iran w połowie lutego i, jak Ron Unz wielokrotnie wskazywał w swoich podcastach i artykułach, nie tylko Iran, ale święte miasto Qom. I nie tylko Qom, ale konkretnie irańska legislatura, gdzie wysoki odsetek był zarażony, a więcej niż kilka zmarło. Zostało to potwierdzone jako zupełnie inny szczep niż ten w Chinach i prawdopodobnie specyficzny dla Iranu. Oznacza to, że wirus nie dotarł z Chin do Iranu, ale został dostarczony z innego źródła. Możesz spekulować co do źródła i sposobu dostawy. Wygląda na to, że Opatrzność może być czasami tak przychylna. Dwa kraje, które Stany Zjednoczone chciały najbardziej zniszczyć, to te dwa zainfekowane jako pierwsze i oba z dość śmiercionośną miksturą.

7. Wzorzec dystrybucji

Ciekawostką, która przykuła moją uwagę, było to, że po opuszczeniu Chin i uderzeniu w Iran wirus najwyraźniej zaatakował całą resztę świata w dwóch rzutach. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nikt się tym nie zajmował, więc szukam wyjaśnienia. W pierwszym przypadku 25 krajów zgłosiło swoją pierwszą „domową” infekcję w ciągu kilku dni w środku 25 stycznia 2020 r. Jeśli uwzględnimy strefy czasowe i międzynarodową linię danych, wszystkie zostały zgłoszone zasadniczo tego samego dnia. Następnie, na początku marca (w jednym z esejów podałem pod koniec lutego; to było błędne), kolejne 85 krajów zgłosiło swoją pierwszą infekcję domową, właściwie tego samego dnia lub w ciągu kilku dni. Możesz to sprawdzić sam tutaj: [link1]

Jak to może być? Podróże nie mogą tego tłumaczyć, a przy ich braku lokalna ludność chińska nie ma znaczenia dla transmisji. Co więcej, naturalny wirus nie jest w stanie zarazić 85 krajów na wszystkich kontynentach mniej więcej jednocześnie. Co więcej, te 85 krajów nie było zarażonych tą samą odmianą wirusa, a co ciekawsze, wiele z tych krajów zgłosiło jednocześnie wiele epidemii. Równie ciekawe jest, że 85 krajów zgłosiło swoje odkrycie prawie tego samego dnia. Wydaje mi się, że coś takiego mogłoby się zdarzyć tylko wtedy, gdyby było zorganizowane i według scenariusza. Identyfikację organizatora pozostawiam Państwu. Ale znowu, to woła o wyjaśnienie.

Eksperci od broni biologicznej są zgodni co do tego, że eksplozja w ludzkiej populacji nowego i niezwykłego patogenu w wielu lokalizacjach jednocześnie, bez jasnego pojęcia źródła i przypadków bez udowodnionych powiązań, są praktycznie bezspornym dowodem na celowo uwolniony patogen, ponieważ naturalne ogniska prawie zawsze można rozwiązać do jednej lokalizacji i jednego pacjenta zero. Ale w przypadku COVID-19 ani jeden kraj na 200 nie był w stanie tego zrobić. A jeśli wiele jednoczesnych lokalizacji w jednym kraju (bez identyfikowalnego źródła) stanowi dowód celowego ataku biologicznego, to z pewnością jednoczesne epidemie w 85 krajach (bez identyfikowalnego źródła) byłyby takie same.

8. Kolejne spojrzenie na „Fale”

Następnie zwykłe „fale”. Zauważam pewną sprzeczność w tej sprawie, ale nie widzę wad w rozumowaniu, więc powtórzę: prawie nie ma dowodów na to, że jakakolwiek przeszła epidemia lub pandemia kiedykolwiek wystąpiła w wielu kolejnych falach. Niektórzy odnoszą się do pandemii z 1918 r., a CDC twierdzi, że objawiła się ona w postaci „trzech fal”, ale ta jedna była anomalią, na której rozprzestrzenianie się w dużym stopniu wpłynęły ruchy wojsk i inne czynniki, i nie kwalifikuje się ona jako zjawisko naturalne. Jest również możliwe, a być może nawet bardzo prawdopodobne, że było to wynikiem nieudanego szczepienia Rockefellera na zapalenie opon mózgowych [link2].

Nawet Fauci przyznał, że zgony były spowodowane infekcją bakteryjną, o czym świadczą tysiące sekcji zwłok. Myślę, że ten nie jest starterem jako dowód „fal”.

Poza tym, po wielu poszukiwaniach, jedynym dowodem, jaki mogłem znaleźć na wielokrotność kolejnych „fal” w jakiejkolwiek epidemii, były dwa odniesienia do świńskiej grypy, która wykazywała „odrodzenie” po pięciu lub sześciu miesiącach. Nie było zbyt wielu szczegółów i nie mogłem znaleźć wiarygodnych dziennych statystyk infekcji, więc żadne wnioski nie są możliwe. Ale poza tymi przykładami nie udało mi się znaleźć wiarygodnych dowodów na istnienie wielu fal podczas jakiejkolwiek minionej epidemii. Być może przegapiłem coś ważnego, a jeśli tak, to może czytelnik mógłby wskazać mi wiarygodne źródło twardych danych (nie spekulacji czy opinii). Chodzi oczywiście o to, że COVID-19 uparcie manifestował się w pięciu lub sześciu „falach” w prawie każdym kraju, najwyraźniej historycznie jako pierwszy. To również wymaga wyjaśnienia, ale tak zwane władze odmawiają zajęcia się tym problemem. To jest szokujące; pozornie jedyne w życiu wydarzenie medyczne, ale żaden medyk ani żadne media go nie tkną.

W tym kontekście bardzo mnie niepokoiło, że zachodnie media już promowały perspektywę „drugiej fali”, gdy pierwsza ledwo się pojawiła. Znowu nie znalazłem w historii epidemii niczego, co wzbudziłoby takie oczekiwanie, a gdyby to nigdy wcześniej nie miało miejsca, to dlaczego wszystkie media – jednogłośnie – miałyby nagle przygotowywać nasze oczekiwania na drugą, trzecią, a nawet czwartą falę? Jeśli moje rozumowanie jest prawidłowe, mogło to wynikać tylko z uprzedniej wiedzy o intencjach. Nie ma innej możliwości, a mamy twarde dowody na to, że przynajmniej kilka z tych „fal” nie było przypadkowych.

9. Fale i szczepy

Od dawna podejrzewałem, ale nie mogłem znaleźć dowodu, że kolejne „fale” nie były tym samym szczepem wirusa, że ​​każda nowa fala w każdym kraju była inną wersją wirusa. Mam teraz dowody z dwóch krajów, które twierdzą, że co najmniej dwie kolejne fale nie były tego samego rodzaju, wystarczające do stwierdzenia, że ​​w różnych krajach każda kolejna „fala” mogła składać się z innego szczepu lub „wariantu” z drobną lub trywialną mutacją, albo zupełnie nowe wydanie innego szczepu. Jeśli uda się to potwierdzić, nie będzie już wątpliwości, że te wszystkie różne „fale” zostały celowo zasiane. Żadne inne wyjaśnienie nie byłoby możliwe, ponieważ różne szczepy nie mogły stworzyć się z niczego. Musiałyby być obce i superindukowane.

10. Normalne wzorce infekcji


Zgodnie z całą nauką i mocno potwierdzoną przez amerykański CDC [link3] wybuch patogenu zaczyna się od jednego centralnego źródła, powoli zyskuje na sile, następnie gwałtownie się rozszerza, osiąga szczyt, a następnie powoli ustępuje i umiera, zasadniczo zgodnie ze skośną krzywą Bella, jak na schemacie. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że kiedy epidemia wygasa, wygasa. Nie ma powtórnych zmartwychwstań ani kolejnych reinkarnacji w innej formie (szczepu).

Z historycznych dowodów wydaje się niemożliwe, aby kolejne „fale” kontynuowały reinkarnację w wyniku jakiegoś naturalnego procesu. Kiedy jest martwe, jest martwe. Z wyjątkiem COVID-19, najwyraźniej. Pomyśl o tym. Ten fakt, w połączeniu z perspektywą, że każda kolejna fala będzie innego szczepu, jest źródłem mojego przekonania, że ​​każda fala została celowo zaszczepiona po tym, jak poprzednia fala wymarła lub wygasła.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że epidemiczne zakażenie nowym patogenem nie może przejść od zera do 100 000 infekcji tego samego dnia. Jest „zakaźny”, co oznacza, że ​​musi rozprzestrzeniać się od osoby do osoby, zarażając każdą, a zatem potrzebuje czasu, aby ugruntować się i zarazić podstawową grupę, zanim będzie mogła szybko się rozrosnąć. Żaden wirus ani bakteria nie może zarazić zillionów w tym samym momencie. Infekcje z natury nie mogą wznosić się jak rakieta. Podobnie, po szczycie, infekcja patogenem potrzebuje czasu na odprężenie; wskaźniki infekcji nie mogą spaść jak kamień; muszą się wycofać. Aby woda nagle się zatrzymała, ktoś musi zakręcić kran. Jak zobaczysz to bardzo ważne.

11. Kłopoty z Chinami

(a) 6 biologicznych ataków Chin

Nie zgłoszono tego na Zachodzie, ale Chiny przeżyły łącznie 6 biologicznych ataków w ciągu dwóch lat, a świńska grypa i COVID-19 to tylko dwa. [link4]

Wystąpiły różne skoncentrowane epidemie ptasiej grypy, niektóre z bardzo śmiercionośnych patogenów, z których żaden nie miał wyraźnego naturalnego źródła. Pytanie brzmi, dlaczego Chiny? Medialna narracja propagandowa sugeruje, że Chinom brakuje spójności sanitarnej, ale prawda jest taka, że ​​większość krajów azjatyckich jest znacznie poniżej Chin pod względem warunków sanitarnych, a Indie są prawdopodobnie najgorszym przykładem. Logika zachęca nas do pytania, dlaczego w Indiach nie ma dziesiątek epidemii patogenów i dlaczego wszystkie te epidemie miały miejsce tylko w Chinach. I oczywiście logika skłania nas również do pytania, kto ma 400 laboratoriów broni biologicznej otaczających Chiny i Rosję.

(b) Epidemia świńskiej grypy w Chinach

W 2019 i 2020 roku, wraz z COVID-19, Chiny zostały dotknięte ogólnokrajową falą śmiertelnej świńskiej grypy, co spowodowało konieczność uboju kilkuset milionów świń – głównego źródła mięsa w Chinach. Patogen był rozprowadzany za pomocą małych dronów latających nad niezliczonymi tysiącami gospodarstw podczas opryskiwania czegoś. [link5]

Wszystkie zachodnie media zalały swoje strony twierdzeniami, że są za to odpowiedzialni „spekulanci wieprzowiny”. Zignorujmy chwilowo fakty i spróbujmy zastosować jakąś logikę.

Po pierwsze, laboratoria w wielu krajach badają takie patogeny, ale ilość potrzebna do badań to zazwyczaj pełna filiżanka. Objętość patogenu niezbędna do zarażenia i/lub zabicia 300 milionów świń wynosiłaby co najmniej dziesiątki tysięcy litrów. Skąd nasi „spekulanci wieprzowiny” uzyskaliby tak ogromną ilość śmiertelnego patogenu? Najbliższy 7-11? Wal-Mart? Jedynym źródłem patogenu w tej objętości byłoby wojskowe laboratorium broni biologicznej, w którym został stworzony do użytku. Nie ma dowodów na to, że Chiny mają takie laboratoria, ale na razie załóżmy, że mają. W jaki sposób spekulanci wieprzowiny mieliby do niego dostęp? Jak myślisz, co by się stało, gdybyśmy poszli do takiej instalacji wojskowej i powiedzieli: „Dzień dobry. Chcielibyśmy kupić 5000 litrów wąglika.” Dokładnie tak. A gdyby Chińczycy mieli taką możliwość, raczej nie dostarczyliby ludziom, którzy chcą zniszczyć dostawy mięsa we własnym kraju.

Bardziej do rzeczy; w jakim kraju i KTO miałby dostęp do tych laboratoriówów i zawartych w nich patogenów? Tylko agencje rządowe. Nikt więcej. Logika pozwala nam odrzucić możliwość powstania patogenu w chińskim laboratorium, więc jakie byłoby źródło? Nie mamy dymiącej broni, ale Chiny i Rosję otacza 400 amerykańskich wojskowych laboratoriów broni biologicznej. Nie ma innego prawdopodobnego źródła i żadnego innego kraju z prawdopodobnym motywem lub z dużym doświadczeniem w tej dziedzinie, co oznacza, że ​​epidemia świńskiej grypy w Chinach była całkiem lub bardzo prawdopodobnie amerykańskim atakiem bronią biologiczną. A medialna powódź „spekulantów wieprzowiny” była propagandą, która miała na celu uprzedzenie racjonalnego myślenia ze strony czytelników.

(c) „Druga fala” Pekinu

Pod koniec maja 2020 roku Pekin był wolny od wirusów przez prawie 60 dni, po czym nastąpiła nagła nowa epidemia na rynku Xinfadi. [link6] Zachodnie media natychmiast uderzyły nas małą falą propagandy, że Pekin przeżywa swoją „drugą falę”, mówiąc nam, że ta ostatnia epidemia „pokazała, jak wirus może powrócić, gdy ograniczenia zostaną złagodzone”. Ale media ucichły dość szybko, ogłaszając „przełomowe odkrycie w zakresie śledzenia wirusów”, co oznaczało, że szczep nowego wirusa w Pekinie był taki sam jak w większości Europy, że ta odmiana nigdy wcześniej nie została wykryta w Chinach i był wyraźnie importem. Dr Daniel Lucey potwierdził raport Reuters’a dotyczący sekwencjonowania genetycznego, że „wirus pochodzi z innego kontynentu”, a zatem został wyraźnie zaimportowany. [link7] Była też znacznie bardziej zaraźliwa – i bardziej zabójcza – niż poprzednie odmiany.

Xinfadi to największy rynek świeżej żywności w całej Azji, odpowiednik prawie 160 boisk piłkarskich, z wieloma tysiącami sklepów. Cały rynek był „poważnie skażony” „od stóp do głów”, podczas gdy nic w okolicy nie zostało naruszone. Było oczywiste, że skażenie weszło na rynek – i tylko na rynek – ze źródła spoza Chin. Była to całkowicie nowa wersja wirusa (typu A), której wcześniej nie było w Chinach, znacznie bardziej zjadliwa odmiana (przynajmniej dla etnicznych Chińczyków) i taka, która, gdyby uciekła z więzienia, spowodowałaby katastrofę humanitarną o ogromnym zasięgu. proporcja. Na szczęście władze nie zmniejszyły czujności i niemal natychmiast wykryły infekcje, zamykając rynek, blokując sąsiedztwo, śledząc wszystkie kontakty i zabijając go w ciągu dwóch tygodni przy zaledwie kilku infekcjach.

Jak nowa odmiana wirusa mogła podróżować z innego kontynentu do Pekinu, nie pozostawiając po drodze infekcji?
A ten nowy wirus podróżował z przyjaciółmi, gdyby mógł zainfekować 160 boisk piłkarskich w ciągu kilku dni. Jakie byłoby źródło tak ogromnej ilości patogenu uwalnianego w jednym miejscu w jednym czasie? I dlaczego miałby przemierzać pół Chin, decydując się wylądować i zainfekować tylko tę jedną lokalizację w Pekinie, największy targ w całej Azji, z setkami tysięcy odwiedzających każdego dnia, jednocześnie oszczędzając każdą inną możliwą ofiarę, nawet unikając sklepów dosłownie po drugiej stronie ulicy? To prawie wymagałoby inteligencji. I dużego wiadra.
Aby zapobiec takim wnioskom, zachodnie media nałożyły na ten temat embargo informacyjne natychmiast po ujawnieniu faktów [link8].

W tym kontekście przypomnij sobie informacje o naturalnej epidemii, która zaczyna się od małej, nabiera rozpędu podczas zarażania grupy podstawowej, a następnie się rozrasta. Ale rynek Xinfadi zaczął się od całkowitego zainfekowania przestrzeni sklepowej wielkości 160 boisk piłkarskich. Nie robi tego „pacjent zero”, ale raczej duża grupa niosąca około 1000 litrów patogenu. Jak może być inaczej?

(d) Znowu atakowany

Chiny od dawna są wolne od wirusów, a wszystkie segmenty życia są normalne, jak wcześniej, ale w różnych prowincjach miały miejsce nieustanne próby wybuchów epidemii, które chińskie władze medyczne szybko stłumiły. Wszystkie te (mniejsze) przypadki były „lokalnymi” infekcjami domowymi, które pozornie pojawiły się znikąd, bez wyraźnego źródła i nigdy nie znaleziono żadnego pacjenta zero. Ale teraz nabrało to bardziej zdecydowanego impetu, ponieważ Chiny nagle zostały dotknięte infekcjami w połowie swoich prowincji. Podczas największej epidemii infekcji od dwóch lat, Chiny zgłosiły prawie 3400 nowych przypadków „przenoszonych lokalnie” jednego dnia, jednocześnie w 19 regionach, ten ogromny wzrost został opisany jako „skomplikowany i poważny”. [link9] Znowu nie ma jasnej epidemiologii, żadnych możliwych do zidentyfikowania źródeł i zero pacjentów. [link10] Jeśli spojrzeć na grafikę, Chiny przeszły od zera do tego dosłownie w tydzień. Zwróć uwagę na pionowy skok, coś, czego nie są w stanie zrobić naturalne epidemie wirusów.

https://www.unz.com/wp-content/uploads/2022/03/ChinaCOVID-2.jpg

Chińskie władze nie są osłami; jeśli jest dla mnie oczywiste, że Chiny są atakowane, to dla nich jest to o wiele bardziej oczywiste. Według mnie rozwiązaniem byłoby opróżnienie ambasady USA w Pekinie z 1200 pracowników, z których 1190 równie dobrze mogłoby być agentami CIA niosącymi wiadra.

(e) Witamy w Hongkongu

Miasto było pod koniec epidemii wirusa z niewielką liczbą nowych infekcji, a następnie – i zbiegło się z nagłym wzrostem na kontynencie – Hongkong został zniszczony przez ogromną epidemię, która nagle i niewytłumaczalnie osiągnęła prawie 60 000 przypadków w ciągu jednego dnia. więcej niż w całych Stanach Zjednoczonych i tylko 2% populacji Ameryki (link11 link12 link13). Hongkong ma otwarte granice, co sprawia, że ​​infiltracja jest raczej łatwa i znowu nie ma identyfikacji źródła tego ogromnego wzrostu infekcji i oczywiście nie ma możliwości znalezienia „pacjenta zero”. Przypomnij sobie moją obserwację, że każda nowa sekwencja infekcji zaczyna się od małego, potrzebuje czasu na zarażenie grupy podstawowej i że nowa infekcja nie może „wystrzelić w górę jak rakieta”. Spójrz na wykres dla HK. Wydawałoby się, że amerykańska wojna z Hongkongiem jeszcze się nie zakończyła.

https://www.unz.com/wp-content/uploads/2022/03/HK.png


10. Jeden dobry wynik Rosji/Ukrainy

Bardzo uważnie obserwowałem Rosję, dzień po dniu, od początku 2020 roku. Przez około dwa miesiące infekcje utrzymywały się na stałym poziomie zaledwie kilkuset dziennie. Rosja wdrożyła wiele środków powstrzymujących i zaczęło się wydawać, że wirus nie będzie wydarzeniem. Nagle w kwietniu wybuchła eksplozja z nowymi infekcjami szybko rosnącymi do ponad 10 000 dziennie i występującymi jednocześnie w prawie każdym obszarze kraju. Infekcje ustąpiły i wydawało się, że koniec się zbliża, po czym nagle kolejny wybuchowy skok do prawie 30 000, ponownie jednocześnie we wszystkich regionach. Po raz kolejny infekcje zmniejszyły się i wydawało się, że koniec jest bliski, a potem nagle pionowa eksplozja z około 15 000 do ponad 200 000 nowych infekcji dziennie. Ryzykując, że się powtórzę, naturalne epidemie wirusów nie mogą wznosić się pionowo jak rakieta. Nie ma naturalnej infekcji, która manifestuje się w ten sposób bez pomocy człowieka.

Ale wtedy wydarzyło się coś dziwnego. Gdy Biały Dom propagował opowieści o zbliżającej się rosyjskiej „inwazji” na Ukrainę, nowe infekcje zaczęły znacząco spadać. A w dniu, w którym wojska rosyjskie wkroczyły na Ukrainę, nowe infekcje spadły jak kamień, prawie o 70% w ciągu jednego dnia. I, ryzykując, że się powtórzę, naturalne epidemie wirusów nie mogą spaść jak kamień. Domyślam się, i tylko zgaduję, że kiedy rosyjska armia faktycznie wkroczyła na Ukrainę, Amerykanie odkryli, że mają ważniejsze sprawy na głowie niż rozprzestrzenianie wirusa. Jednym z nich byłoby zniszczenie dowodów we wszystkich laboratoriach broni biologicznej w tym kraju.

https://www.unz.com/wp-content/uploads/2022/03/Russia1.jpg


11. Spojrzenie na Włochy

Teoria, której nie mogę udowodnić, jest taka, że ​​amerykańskie wojskowe laboratoria broni biologicznej były źródłem patogenu COVID, a amerykańskie bazy wojskowe były metodą dystrybucji COVID-19 na całym świecie, biorąc pod uwagę, że jest ich od 800 do 1000 z nich w prawie każdym kraju. Powyższy przykład Rosji może być poszlakowym dowodem na to, ponieważ długa granica między tymi dwoma krajami jest dość dziurawa, co ułatwia tranzyt. A Ukraina ma przecież w pobliżu laboratoria z bronią biologiczną.

Należy zauważyć, że w każdym przypadku, w którym USA zakładają biolaboratoria lub bazy, obowiązkową częścią umowy jest to, że personel amerykański nie podlega prawu krajowemu. Odnosi się to również do personelu dyplomatycznego, ale ci ostatni przynajmniej podlegają zakwestionowaniu, przesłuchaniu i deportacji. Amerykański personel wojskowy (w tym osadzony w CIA) nie podlega nawet kwestionowaniu. Co więcej, wjeżdżając do kraju, nie przechodzą przez odprawę celną i imigracyjną, ale lądują w bazach wojskowych, które nie podlegają nawet kontroli ruchu lotniczego. Swoboda jest nieograniczona, a okładka idealna.

Kolejną ciekawostką są Włochy. Jeśli spojrzymy na dwie mapy Włoch przedstawiające bazy wojskowe USA i obszary kraju z najcięższymi epidemiami wirusów, to rzeczywiście bardzo dobrze do siebie pasują. Podobnie jest w Korei Południowej. Nie mam wystarczających informacji na temat lokalizacji epidemii wirusów i amerykańskich baz wojskowych dla innych krajów, ale mam silne podejrzenie, że one również dobrze by się pokrywały.

https://www.unz.com/wp-content/uploads/2022/03/ItalyCOVID.png

12. A teraz koniec

Wydaje się, że liczba nowych infekcji wirusowych spada w wielu krajach – ale nie we wszystkich. Jednak, co wydaje się być nagłą i gwałtowną zmianą kierunku, prawie każdy kraj wydaje się porzucać troskę o tego „śmiertelnego wirusa” i anulować wszystkie protokoły prewencyjne.

Austria, gdzie zaledwie tydzień temu policja wyrywkowo sprawdzała obywateli pod kątem paszportów szczepień i aresztowała ich lub nakładała grzywny, teraz nagle ich porzuca. Wielka Brytania podobnie rezygnuje z wszelkich ograniczeń. Kanada robi to samo na poziomie krajowym i każda prowincja kanadyjska robi to samo; prowincje planujące nakładanie kar na nieszczepionych obywateli nagle zmieniły zdanie. W krajach na całym świecie, ale przede wszystkim w krajach zachodnich, szczepienia nie są już obowiązkowe, paszporty szczepionek są już passé, maski są teraz opcjonalne, szkoły, restauracje i muzea holokaustu zostaną ponownie otwarte, a życie szybko wróci do normy.

Nagle zatrzymujemy wszystko, jak na komendę i bez widocznego szacunku dla przyszłych fal siódmej, ósmej i dziewiątej. Jest to niepokojące, ponieważ nie znam żadnych dowodów na to, że COVID-19 jest zaprogramowany do samozniszczenia po zaledwie sześciu falach.

Epilog

Nie udowodniłem tezy postawionej na początku tego artykułu. Mamy tylko poszlaki, przypuszczenia i hipotezy. Przedstawione fakty nadal są faktami i zdecydowanie uzasadniają podejrzenia, ale same w sobie nie są dowodem na to, że Stany Zjednoczone ponownie funkcjonują jako prywatna armia bankierów w masowym spisku zaaranżowanym przez europejską mafię chazarską. Niemniej jednak moje komentarze mogą dać do myślenia i być może sprowokować inne umysły do ​​wzięcia udziału w tym procesie. Celem jest oczywiście odkrycie i udokumentowanie całej prawdy, jakakolwiek by ona nie była.

Pisma pana Romanoffa zostały przetłumaczone na 32 języki, a jego artykuły zostały opublikowane w ponad 150 obcojęzycznych serwisach informacyjnych i politycznych w ponad 30 krajach, a także na ponad 100 platformach anglojęzycznych. Larry Romanoff jest emerytowanym konsultantem ds. zarządzania i biznesmenem. Zajmował wyższe stanowiska kierownicze w międzynarodowych firmach konsultingowych i był właścicielem międzynarodowej firmy zajmującej się importem-eksportem. Był profesorem wizytującym na Uniwersytecie Fudan w Szanghaju, prezentując studia przypadków w sprawach międzynarodowych starszym klasom EMBA. Pan Romanoff mieszka w Szanghaju i obecnie pisze serię dziesięciu książek ogólnie związanych z Chinami i Zachodem. Jest jednym z autorów nowej antologii Cynthii McKinney „When China Sneezes”. (Rozdział 2 — Postępowanie z demonami).

1 komentarz

  1. etkth

    Konkluzja: zgadzając się z powyższymi tezami w ciagu kilku najbliższych tygodni powiniśmy dowiedzieć się w jakie klocki gra Władymir Władymirowicz Putin wraz ze swoim sztabem generalnym. Jeśli zabezpieczy i ujawni dowody istnienia laboratoriów broni biologicznej na Ukrainie a nawet więcej – udowodni zastosowanie takiej broni wobec Chin, a potem wobec całego świata, to jemu będzie się należeć Pokojowa Nagroda Nobla… Pażyjom, uwidiem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.